erste_bootsarbeiten

Niestety nasza Bajka nie jest u nas w porcie, ale w Anglii. Dlatego prace nad łódką musimy wykonać podczas długiego weekendu. Tak naprawdę to są tylko standardowe prace przygotowujące łódkę do sezonu, ponieważ kupiliśmy naszą Bajkę w dobrym stanie.
W czwartek już o 4 rano wyjechaliśmy na lotnisko. Zabraliśmy tyle bagażu ile się dało, walizka 23 kg, zapakowane w karton elastyczne panele słoneczne no i oczywiście po 8 kg bagażu podręcznego. Niestety jeden nabój do kamizelki pneumatycznej padł ofiarą nieporozumienia się z personelem na lotnisku. 🙁 Po krótkim locie i skoncentrowanej jeździe po lewej stronie, dotarliśmy do portu w Burnham-on-Croach, gdzie nareszcie możemy znowu cieszyć się naszym jachtem.

Stephen z North Sea Maritime przywiózł nam nowe akumulatory, a pracownicy powoli kładli już maszt. Wszystko szło jak po maśle. Wanty zostały zmienione, a my skontrolowaliśmy dokładnie cały maszt. Jednak następnego dnia pojawiły się pierwsze przeszkody: silny wiatr uniemożliwił postawienie masztu, a podczas wymiany akumulatorów okazało sie, że nie możemy wykorzystać istnjejących kabli, ponieważ bieguny akumulatorów są zwrócone w inną stronę.

Wanten

Batterie_Terminals

I tu potwierdziła się teoria, że wszystko trwa dłużej niż się myśli, a pracując nad jedną rzeczą odkrywa się trzy nowe.

Jutro jest ostatni dzień. Ciekawe, czy uda nam się odhaczyć wszystkie zaplanowane punkty?